wtorek, 15 września 2026

Poszerzam grono zainteresowań? | #8

 

Witajcie na moim blogu!

────────⭑˚₊☕︎₊˚⭑────────

Naprawdę nigdy nie lubiłam czytać. I to wcale nie tak, że nie próbowałam. Ba, w moim życiu było kilka takich momentów, kiedy z własnej woli sięgałam po książki, licząc na to, że może w końcu trafię na coś, co rzeczywiście mnie wciągnie. Jednak za każdym razem dochodziłam do jednego i tego samego wniosku – to po prostu nie jest rozrywka dla mnie. Tym bardziej nie pomagały mi w tym wszystkim lektury szkolne, w sporej części tak pradawne, że nie zrozumiałby ich nawet dorosły człowiek, a co dopiero taki dzieciak, jak ja w tamtym czasie. Oczywiście zdarzały się wyjątki od tej reguły, jak chociażby "Balladyna", którą nawet całkiem polubiłam, ale mimo wszystko nawet wtedy stale towarzyszyła mi pewna myśl – gdyby ktoś zrobił z jej fabuły anime, prawdopodobnie podobałaby mi się o wiele bardziej. Moje nastawienie do czytania zaczęło się nieco zmieniać w okolicach 2021 roku, gdy postanowiłam sięgnąć po coś, co z książkami łączyło bycie wydawanymi na papierze, czyli pierwsze mangi, które skończyłam. Nareszcie znalazłam coś, co zupełnie mnie porwało, a co ciekawe, "Kuroshitsuji" oraz "Noragami" nadal są na mojej liście ulubionych tytułów, choć minęło dobre parę lat, a kolekcja rozrosła mi się do ponad 200 tomów różnych serii. 

Wbrew pozorom, to jeszcze nie był przełomowy moment, gdy otworzyłam się na tradycyjną literaturę. Co prawda, mangi pokazały mi, że nie każda forma czytania to katorga, do której muszę się zmuszać, jednak zwykłe książki wciąż były jakoś poza zasięgiem pola zainteresowań. Moim ostatnim ukończonym tytułem było „Zatracenie” Osamu Dazaia, którym zainteresowałam się właśnie ze względu na mangę bazującą na tej powieści. Może i będzie to nieco kontrowersyjna opinia, ale znacznie bardziej podobała mi się adaptacja Usamaru Furuyi, według mnie zasługująca na ocenę 10/10, niż oryginał. Od razu zaznaczę, że mogę być w tej kwestii wyjątkowo stronnicza – twórczość tego mangaki za każdym razem bez wyjątków trafia w mój gust i uważam, że jego dzieła trudno przebić czymkolwiek innym. Co więcej, to właśnie za sprawą "Lychee Hikari Clubu" (przy okazji możecie też przeczytać moją recenzję!) po raz kolejny zaczęłam poważniej zastanawiać się nad sięgnięciem po "Władcę much" Williama Goldinga, bo według wielu osób opiera się na bardzo podobnym schemacie nieco zagubionych nastolatków tworzących własną ideologię, która wkrótce wymyka się spod kontroli. 

Dopiero teraz zamierzam ugryźć ten temat na poważnie i zacząć kupować książki. Ostatnio tak sobie luźno rozmyślałam – przeczytałam już tyle najróżniejszych mang, że interesujących serii, w które mogłabym jeszcze inwestować, zaczyna mi zwyczajnie brakować. Ewentualnie pozostają takie, które wymagałyby ode mnie jakichś horrendalnie wielkich wydatków, np. za sprowadzanie z zagranicy, a niekoniecznie mam ochotę płacić 150 zł za jeden tom. Niestety, zdecydowanie należę do grupy wymagających czytelników i zawsze trudno było mi znaleźć coś, co byłoby w stu procentach "moje". Skoro w mangach już mało co mnie zaskakuje, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spróbować czegoś zupełnie innego.

Po tym BARDZO długim wstępie (zresztą najdłuższym z moich wszystkich dotychczasów postów) zapraszam was na nieco już skromniejsze zestawienie książek, z którymi planuję zacząć moją przygodę z czytaniem!

────────⭑˚₊☕︎₊˚⭑────────

niedziela, 24 maja 2026

Visual novelkowe zakupy z okazji wielkanocy i nie tylko | #7

 

Witajcie na moim blogu!

────────⭑˚₊❄︎₊˚⭑────────

"Willkommen auf meinem Blog!" – wykrzyknął triumfalnie użytkownik Olciaczek273, wracając do internetu po miesiącu zakuwania do egzaminu z niemieckiego. I absolutnie nie, wcale nie musiałam sprawdzać w tłumaczu Google, jak to się mówi... naprawdę. Tak czy siak, już zaczęły się moje wakacje, więc mogę poświęcić nieco więcej czasu na pisanie, co też zamierzam zrobić.

Moja przygoda z wszelkiego rodzaju visual novelkami zaczęła się pewnego dnia w 2019 roku, gdy postanowiłam zagrać w "Doki Doki: Literature Club!", absolutnie nie oczekując od tej produkcji niczego ambitnego. W tamtym czasie nie interesowałam się jeszcze ani anime, ani mangami, więc nie tylko nie miałam żadnego doświadczenia z tym gatunkiem gier, ale też z szeroko pojętymi dziełami japońskiej popkultury. Wspomniany przeze mnie tytuł został, co prawda, wydany przez amerykańskiego programistę Dana Salvato, jednak czerpie on garściami ze schematów azjatyckich dating simów, więc myślę, że w tym przypadku mogę zastosować takie uogólnienie. Choć początkowo przyciągnęła mnie do tej gry zwykła ciekawość, do dziś uważam ją za jedno z najciekawszych podejść do gatunku horroru psychologicznego w tej niszy. To właśnie "Doki Doki" okazało się być pierwszym "klockiem domina", który zaczął przewracać kolejne, stopniowo wzmagając moją chęć do zainteresowania się tym tematem jeszcze bardziej.

Dzisiaj opowiem wam trochę o visual novelkach, które kupiłam na Steamie w okolicy tegorocznej Wielkanocy!

────────⭑˚₊❄︎₊˚⭑────────

poniedziałek, 16 marca 2026

Szybka informacja | #6

────────⭑˚₊★₊˚⭑────────

Szybka informacja


Już wcześniej prowadziłam parę innych blogów, które obecnie są nieaktywne, ale ten staram się prowadzić najregularniej w historii. To właśnie w niego wkładam najwięcej zaangażowania i choć stosunkowo niedawno zaczęłam cokolwiek tutaj publikować, planuję dalej poświęcać sporą część swojego wolnego czasu na pisanie nowych postów. W pewnym momencie uznałam, że skoro traktuję "Moją półkę z mangami" tak poważnie, to warto rozwinąć ją jeszcze bardziej i założyć w całości dedykowany jej fanpage na Facebooku. Będzie to miejsce na nieco luźniejsze, bardziej spontaniczne przemyślenia – takie, które niekoniecznie są na tyle rozbudowane czy "poważne", żeby trafić między zwykłe wpisy na blogu. Na dodatek zamierzam umieszczać tam również powiadomienia o nowych postach, więc jeśli chcecie być ze wszystkim na bieżąco, zachęcam was do zaobserwowania mojej strony. Link znajdziecie poniżej, z góry dzięki!

Do następnego!
Olcia~

────────⭑˚₊★₊˚⭑────────

niedziela, 15 marca 2026

Podsumowanie roku 2025 | #5


Witajcie na moim blogu!

────────⭑˚₊❄︎₊˚⭑────────

Koniec roku 2025 wydaje się być idealnym momentem, by spojrzeć wstecz i podsumować własne poczynania związane z mangami i anime. Jak to zwykle bywa, na swojej drodze napotkałam zarówno wiele tytułów, które wzbudziły mój szczery zachwyt, jak i takich, do których nie mam najmniejszej ochoty wracać nawet myślami. W dzisiejszym poście zestawię ze sobą te dwie skrajności, subiektywnie wybierając najlepsze i najgorsze serie, jakie miałam okazję obejrzeć lub przeczytać!

Na samym wstępie ostrzegam  mój blog to nie miejsce, gdzie znajdziecie bezpieczne, niekontrowersyjne opinie o popularnych, dobrze przyjętych tytułach. Kocham to, co większość odrzuca, i nienawidzę tego, co wszyscy wychwalają, więc nie spodziewajcie się tutaj populistycznych frazesów o tym, co jest teraz "fajne". Zamierzam mówić to, co mi się żywnie podoba, także jeśli nie jesteście w stanie tego znieść, będziecie o wiele spokojniejsi, gdy po prostu odpuścicie sobie lekturę moich litanii, heh.

────────⭑˚₊❄︎₊˚⭑────────

piątek, 23 stycznia 2026

Pierwsze zakupy w nowym roku | #4


Witajcie na moim blogu!


────────⭑˚₊❄︎₊˚⭑────────

Sylwester to jedyne święto w roku, które skutecznie wywołuje u mnie odruch wymiotny jeszcze długo przed jego rozpoczęciem. Zamiast radowania się początkiem czegoś zupełnie nowego widzę tu głównie zbiorową niepamięć obejmującą  wszelkiego rodzaju zasady funkcjonowania w społeczeństwie. Patologia zachowuje się jak spuszczona ze smyczy, wypija więcej alkoholu, niż ma zdrowego rozsądku, a całość wieńczy to cholerne strzelanie, którego boją się zwierzęta domowe, a już zwłaszcza te dzikie. Fantastycznie!
A tak już bardziej optymistycznie  wiecie, co jeszcze jest fantastyczne? Mangi! HURRAAAAAAAAA! 

────────⭑˚₊❄︎₊˚⭑────────