niedziela, 24 maja 2026

Visual novelkowe zakupy z okazji wielkanocy i nie tylko | #7

 

Witajcie na moim blogu!

────────⭑˚₊❄︎₊˚⭑────────

"Willkommen auf meinem Blog!" – wykrzyknął triumfalnie użytkownik Olciaczek273, wracając do internetu po miesiącu zakuwania do egzaminu z niemieckiego. I absolutnie nie, wcale nie musiałam sprawdzać w tłumaczu Google, jak to się mówi... naprawdę. Tak czy siak, już zaczęły się moje wakacje, więc mogę poświęcić nieco więcej czasu na pisanie, co też zamierzam zrobić.

Moja przygoda z wszelkiego rodzaju visual novelkami zaczęła się pewnego dnia w 2019 roku, gdy postanowiłam zagrać w "Doki Doki: Literature Club!", absolutnie nie oczekując od tej produkcji niczego ambitnego. W tamtym czasie nie interesowałam się jeszcze ani anime, ani mangami, więc nie tylko nie miałam żadnego doświadczenia z tym gatunkiem gier, ale też z szeroko pojętymi dziełami japońskiej popkultury. Wspomniany przeze mnie tytuł został, co prawda, wydany przez amerykańskiego programistę Dana Salvato, jednak czerpie on garściami ze schematów azjatyckich dating simów, więc myślę, że w tym przypadku mogę zastosować takie uogólnienie. Choć początkowo przyciągnęła mnie do tej gry zwykła ciekawość, do dziś uważam ją za jedno z najciekawszych podejść do gatunku horroru psychologicznego w tej niszy. To właśnie "Doki Doki" okazało się być pierwszym "klockiem domina", który zaczął przewracać kolejne, stopniowo wzmagając moją chęć do zainteresowania się tym tematem jeszcze bardziej.

Dzisiaj opowiem wam trochę o visual novelkach, które kupiłam na Steamie w okolicy tegorocznej Wielkanocy!

────────⭑˚₊❄︎₊˚⭑────────